Niejednokrotnie na festynach, festiwalach czy przyjęciach widujemy ludzi z pomalowanymi twarzami, a w szczególności dzieci. Specjalne produkty do malowania twarzy są w różnej postaci, lepszej lub gorszej jakości, a co ważniejsze są ogólnodostępne. Kredki, pisaki, farbki, gąbeczki. By powrócić do dawnych lat jeszcze raz, poszukiwałyśmy owych farb. Niestety nie udało nam się ich zdobyć podczas spontanicznego napadu tego pomysłu. Zapewne nie każdy ma do nich szybki dostęp, więc przedstawimy swoją alternatywę oraz jej plusy i minusy.twarzami, a w szczególności dzieci. Jest to dobra atrakcja dla młodszych, i inwestycja ta nie jest wcale droga.
Kreatywność przelana na twarz i zneutralizowanie rutyny w jednym. Do tego wystarczą farbki do twarzy ewentualnie tradycyjne plakatówki i oczywiście chęci. Działałyśmy bez konkretnego planu i w akompaniamencie laptopa.
Do pomalowania naszych twarzy wykorzystałyśmy farby plakatowe. Początkowo posmarowałyśmy twarze cienką warstwą kremu, lecz farba nie dawała takiego efektu jak na czystej skórze. Łatwo i szybko się nimi maluje, lecz szybko wysychają - ściągają skórę, pękają i kruszą się, mogą także uczulać. Porywając się na plakatówki pamiętajmy, że jest to produkt nie przeznaczony do tego celu i może szkodzić, szczególnie musimy uważać na oczy. Nie powinno się długo chodzić z takim malunkiem, należy go później dokładnie zmyć.Można wymieszać owe farby z wazeliną, lecz ciężko się zmywają. Jeśli tylko macie możliwość lepiej kupcie specjalnie do tego przeznaczone produkty. - Są bezpieczniejsze i na pewno lepsze w użytkowaniu.
Madzia
Ola





Świetne zdjęcia tylko szkoda że w marnej jakości, a plakatówki zawsze spoko ;)
OdpowiedzUsuńKapitalnie!
OdpowiedzUsuńSzkoda że nie miałyście odpowiednich farbek